Estetyczny Radykalny Ruch Oporu Symbolistycznego

Próby Literackie | Forum ErroS

A A A

— Forum Scope —








Start typing a member's name above and it will auto-complete

— Match —





— Forum Options —





Min search length: 3 characters / Max search length: 84 characters

Lost password?
Topic Rating: 0 (0 votes) 
Avatar
Voodoochild


Myśliciel
128 Posts
(Offline)
1
2 listopada 2015 - 20:02
0

chciałabym się skonfrontować z opinią innych, to co znajduje się poniżej to jest luźna zabawa z umysłem którą odbyłam i spisałam parę lat temu, na dzień dzisiejszy wprowadziłam parę poprawek ale nie wiele i jestem ciekawa jak to jest postrzegane przez osoby bardziej doświadczone i co powinnam zmienić czy dodać aby polepszyć swój styl i czy w ogóle powinnam iść w pisanie dalej.

a oto tekst opowiadania:

Nie mogłam zasnąć, myślałam o cofaniu czasu. Usłyszałam w swojej głowie tykający zegar, ten sam który znajduje się w mieszkaniu dziadków. W panującej ciszy tyka bardzo głośno: KLOK-KLOK-KLOK… 21.59 i 48-49-50 sekund… KLOK-KLOK-KLOK. Dokładnie taki dźwięk wydaje przesuwająca się wskazówka sekundnika. Pod zamkniętymi powiekami zaczął się zarysowywać obraz zegara z przeskakującą wskazówką, bezlitośnie wybijając pięćdziesiątą pierwszą sekundę dwudziestej pierwszej godziny, pięćdziesiątej dziewiątej minuty. Chwyciłam mentalnie wskazówkę i próbowałam ją zmusić do cofnięcia się albo chociaż zatrzymania. Biłam się z nią, z przerażeniem patrząc jak nieubłaganie uciekają kolejne sekundy: pięćdziesiąta trzecia, pięćdziesiąta czwarta, pięćdziesiąta piąta…i coraz szybciej jakby ta cholerna wskazówka czerpała siłę z mojego wysiłku zatrzymania jej i z coraz większym impetem popychała sekundy by upłynęły zanim będzie za późno. KLOKKLOKKLOK!

Zegar zogromniał i stanęłam przed jego bladym obliczem, zaciskając usta w wąską kreskę usiadłam przed nim twarzą w twarz. Zamknęłam oczy by nie widzieć sekundnika przesuwającego się nie w tą stronę, w którą sobie życzyłam, zaczęłam do wtóru a może i na przekór by nie słyszeć tykania, na głos wymawiać cofane sekundy: 59, 58, 57, 56, 55, 54, 53, 52, 51, 50…! Poczułam, że mój żołądek zawirował, otworzyłam oczy uparcie szeptając w myślach kolejne liczby i spojrzałam na cień liści odbijających się na ścianie. Poruszały się konwulsyjnie, nienaturalnie szybko, targane podmuchami wiatru. Wspaniale! Cofnęłam czas o 3 minuty!

Zaspokoiwszy nagłą potrzebę bycia na bakier z czasem, zaczęłam leniwie cofać minuty, po tym godziny, a następnie tydzień. Niedziela, sobota, piątek, czwartek, środa, wtorek, poniedziałek, niedziela. Parabola… Następnie miesiące: maj, kwiecień, marzec, luty, styczeń, grudzień, listopad, październik, wrzesień, sierpień, lipiec, czerwiec, maj… parabola. I znów godziny, tyle, że o godzinach pomyślałam sobie że dwunasta po południu to dwunasta w nocy. Lewitowałam więc o dwunastej w nocy w pełnym słońcu, a o dwunastej w południe szukałam na niebie wielkiego wozu… dla zabawy uczyniłam świat czarno-biały a nie tak jak zwykle biało-czarny.

Nie wiem kiedy znużył mnie sen ale jestem niemalże pewna że nie nakrył mnie na cofaniu czasu.

Avatar
Sigil of Scream
Geniusz
568 Posts
(Offline)
2
5 listopada 2015 - 19:58
0

Generalnie nie jest źle. Styl przywodzi mi nieco na myśl Shultza. Narracja jest spójna, sensowna, efekt odmierzania czasu dobrze oddany. Tekst co prawda nie był długi, więc łatwo było zachować jeden styl - ale myślę, że na początek w ogóle warto ćwiczyć z krótszymi formami literackimi, aby sobie wyrobić warsztat. Dodam tylko, że z uwagi na długość tekstu nie da się go nazwać opowiadaniem. Jest to raczej jakiś rodzaj szkicu literackiego, obrazka czy wprawki.

Moje uwagi krytyczne dotyczą przede wszystkim interpunkcji, która jest słaba. Nie tylko, jeśli chodzi o przecinki, ale i o kropki. Niektóre fragmenty proszą się o podział na zdania, jak np:

Zegar zogromniał i stanęłam przed jego bladym obliczem. Zaciskając usta w wąską kreskę, usiadłam przed nim twarzą w twarz.

Tutaj mamy właściwie powtórzenie jeśli chodzi o sens zdań, ale nie przeszkadza to w prozie tego typu, która jak dla mnie ma dość poetycki charakter. Powtórzenie sensu podkreśla go raczej, więc spełnia pewną funkcję. Aczkolwiek, jak wspominałem, koniecznie wstawiłbym tutaj kropkę - dodaje to bowiem nieco dramatyzmu, rytmiki i dzieli całość na dwa komplementarne zdania - zamiast jednego, które samo w sobie (zawierając powtórzenie) nie ma większego sensu.

Poza tym pozwoliłem sobie podzielić tekst na wyraźnie akapity, co ma niebagatelne znaczenie w pisaniu na forum. wink_png

Zstąpiłem w dół, na Pola Strachu, by rozsiać tutaj swoją ciemność...

Forum Timezone: Europe/Warsaw
All RSS Show Stats

Administrators:
Sigil of Scream

Moderators:
Zin-Carla
Apsara

Top Posters:

Azag: 233

Voodoochild: 128

Rivers of Hel: 122

Newest Members:

Mau

Jednoskrzydly

Plusz

Forum Stats:

Groups: 3

Forums: 73

Topics: 384

Posts: 1985

 

Member Stats:

Guest Posters: 0

Members: 19

Moderators: 2

Admins: 1

Most Users Ever Online: 89

Currently Online:
3 Guest(s)

Currently Browsing this Page:
1 Guest(s)

Members Birthdays
Today: None
Upcoming: None
    
3 odwiedzających teraz
0 gości, 3 bots, 0 członków
Cały czas: 98 o godz. 05-12-2019 05:32 pm
Najwięcej dzisiaj: 6 o godz. 03:14 am
Ten miesiąc: 23 o godz. 07-02-2019 06:30 pm
Ten rok: 98 o godz. 05-12-2019 05:32 pm