Warning: Use of undefined constant RICHTEXT - assumed 'RICHTEXT' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/ahola333/ftp/sibsi/wp-content/sp-resources/forum-plugins/syntax-highlighting/sp-syntax-plugin.php on line 182

Estetyczny Radykalny Ruch Oporu Symbolistycznego

Inspiracje | Forum ErroS

A A A

— Forum Scope —








Start typing a member's name above and it will auto-complete

— Match —





— Forum Options —





Min search length: 3 characters / Max search length: 84 characters

Lost password?
cmaciemna
Dissociative Identity Disorder
- Related Tags
RSS
Topic Rating: 0 (0 votes) 
Avatar
1
17 listopada 2015 - 05:39
0

Spotkaliście się kiedykolwiek z zagadnieniem tak zwanej "osobowości wielokrotnej"? Takie ciekawe zjawisko to, które po nazwie może się kojarzyć z rozszczepieniem osobowości, jednak nim nie jest. Sam spotkałem się z tym tematem stosunkowo niedawno i właśnie chyba dlatego postanowiłem się podzielić. Gdyż zabawne to to a i ciekawe na swój sposób. Poniżej przytoczę trzy przykłady tego o czym mówię, jednak pozwolę sobie zostawić całość bez komentarza, by nie narzucać osądu czy punktu widzenia na sprawę swojego. Oceńcie sami.
Zaczynamy.

***

Wielebny Ansel Bourne był klerykiem wybitnego charakteru i reputacji. Wszyscy jego współwielebni darzyli go zaufaniem. Był dobrego zdrowia fizycznego i ogólnie był wielebnym wielebnych. Od dzieciństwa jednak miewał ciche dni i łatwo popadał w depresję.

Któregoś pięknego dnia wypłacił sobie 500$ z banku w Providence i wesoło zniknął na dwa całe miesiące. Po tym czasie, jego siostrzeniec w Providence otrzymał wiadomość, że ktoś podający się za jego wuja "dziwnie się zachowuje" w Norristown. Nie było jednak żadnych "dziwności w Norristown", ten ktoś w istocie okazał się naszym wielebnym, który nagle ogarnął pełen zdziwienia, że sprzedaje owoce w jakimś dziwnym miasteczku.

Sześć tygodni wcześniej, Bourne przybył do Norristown, wynajął sobie mały sklepik, zaopatrzył go w słodycze i owoce i prowadził swój zaczarowany biznes jako Ansel Brown, mieszkając i pracując w swym "owocowym imperium". Nie zwracał na siebie uwagi, był przykładnym obywatelem, regularnie chodzącym do kościółka. Kiedy się "przebudził" i powrócił do swego Bourne'owego ja, był mocno osłabiony i lżejszy o ponad dziewięć kilo.

William James który go badał, przekonał go do zabawy z hipnozą. W trakcie sesji owszem pojawiła się osobowość Brown'a, jednak pan Brown nie pamiętał nic ze swojego życia jako pan Bourne. Brown zwyczajnie nie "znał" Bourne'a, nie pamiętał nawet nic sprzed swojej dziwnej wycieczki ani nic od chwili "przebudzenia" się Bourne'a w Norristown. Jedyne wyjaśnienie na tę dziką wyprawę jakie miał pan Brown było, że "miał kłopoty, więc postanowił odpocząć".

***

Panna Beauchamp, badana przez Mortona Prince'a, była poważną osobą, oczytaną, very idealistic, ze sztywnym kręgosłupem moralnym, bardzo dumną (nie komplement) i wielce niechętną by dzielić się z kimkolwiek sobą lub swoim życiem.

Pewnego dnia, "z powodu przemęczenia stresem", stała się zupełnie inną osobą. Mówiła o sobie Sally, stała się istotą "zabawową", niezdolną potraktować cokolwiek poważnie, kpiącą z książek i kościoła, poszukującą jedynie kolejnych form rozrywki. Brak jej było jakiejkolwiek wiedzy zdobytej przez pannę Beauchamp, jak np. znajomości języków obcych czy umiejętności pisania.

Panna Beauchamp była neurasteniczką. Sally zawsze okazem zdrowia, nigdy się nie zamartwiała i zdawała się nie cierpieć jak jej drugie oblicze.

W ciągu pierwszego roku, panna Beauchamp i Sally czynnie zamieniały się miejscami. Ilekroć panna Beauchamp była zbyt zmęczona lub zbyt zdenerwowana, pojawiała się Sally. Czasem na kilka minut, czasem kilka godzin. W późniejszym czasie, "wizyty" Sally potrafiły trwać po kilka dni na raz.

Panna Beauchamp nigdy nie "znała" Sally, jednak Sally wiedziała wszystko o pannie Beauchamp. Mało tego, Sally szczerze jej nienawidziła.

Do tego stopnia, że potrafiła płatać jej figle, tylko po to żeby jej dokuczyć. Wysyłała jej prezenty w stylu pudełka pełnego węży i pająków, jeździła na koniec linii tramwajowej dbając by ta nie miała za co wrócić, zdradzała innym jej sekrety, czy pisała do niej nieładne listy...

***

Alma Z, przebywająca pod obserwacją dr. Osgooda Masona przez blisko 10 lat, cieszyła się doskonałym zdrowiem, aż do swoich 18 urodzin. Wtedy właśnie, na skutek "przepracowania w szkole" przeszła zadziwiającą zmianę. Do tej chwili jawiła się istotą wyedukowaną, rozmyślną, dostojną i kobiecą. Nagle zaś stała się dziecinną i niepoważną osobą, niepiśmienną i z mocno ograniczonym słownikiem. Mówiła o sobie Twoey, a o swojej pierwszej osobowości "Nr 1". Z początku Twoey pojawiała się tylko na kilka godzin, później jednak okresy te przedłużyły się do kilku dni.

W czasie gdy obie te osobowości jawiły się skrajnie od siebie innymi i odseparowanymi, każda z nich przejmowała życie i jego obowiązki w miejscu, gdzie zostawiła je poprzednia. Twoey znała Nr 1 bardzo dobrze, a Nr 1 poznała Twoey dzięki relacjom osób postronnych. Obie osobowości zostały dobrymi przyjaciółkami.

Twoey podziwiała Nr 1 za jej dużo większą wiedzę, cierpliwość w trudnych chwilach i wspaniałe cechy i chętnie "przejmowała" jej miejsce, by dać jej odpocząć. Nr 1 również dobrze myślała o Twoey, wdzięczna za opiekę którą Twoey rozpostarła nad nią i jej sprawami, oraz za jej dowcipne komentarze, które wprost uwielbiała.

Wraz z poprawą zdrowia Almy, wizyty Twoey stawały się coraz rzadsze i miały już miejsce jedynie w przypadkach skrajnego zmęczenia czy umysłowego wycięczenia.

A potem Alma wyszła za mąż i została wspaniałą żoną i oddaną panią domu.

Jednakże pewnej nocy Twoey powróciła, niestety tylko by oświadczyć, że Alma zniknie a jej miejsce zajmie kolejna osobowość, "chłopiec". Chłopiec wywiązywał się z wszystkich obowiązków Almy, jednak pytany konsekwentnie okazywał swoje męskie chociaż dziecięce oblicze. Alma znała Łacinę, ogarniała matematykę czy filozofię, znała na pamięć ogrom wierszy Tennysona, Browninga czy Scotta. Chłopiec był absolutnym niemal ignorantem, chociaż rozumiał rzeczywistość i wykazywał żywe zainteresowanie występami teatralnymi i muzycznymi.

Pewnego wieczoru na koncercie w Metropolitan Opera House, chłopiec nagle zniknął i na kilka minut powróciła Alma, jednak wkrótce zamknęła oczy a osobowość chłopca nabrała surowszego i bardziej męskiego charakteru.

Chłopiec znał Twoey i Nr 1 i lubił je obie. Podobnie jak Twoey, wyrażał ciągłe pragnienie by Nr 1 się polepszyło, tak by już nie był jej potrzebny.

***

Tak właśnie. Jakieś spostrzeżenia lub uwagi po lekturze powyższych przypadków?
Care to share?

Forum Timezone: Europe/Warsaw
All RSS Show Stats

Administrators:
Sigil of Scream

Moderators:
Zin-Carla
Apsara

Top Posters:

Azag: 254

Voodoochild: 156

Rivers of Hel: 153

Newest Members:

Goblin

Czarny Wilk

Ruby_Lynx

Forum Stats:

Groups: 3

Forums: 73

Topics: 444

Posts: 2469

 

Member Stats:

Guest Posters: 0

Members: 23

Moderators: 2

Admins: 1

Most Users Ever Online: 89

Currently Online:
1 Guest(s)

Currently Browsing this Page:
1 Guest(s)

Members Birthdays
Today: None
Upcoming: None
    
1 odwiedzających teraz
0 gości, 1 bots, 0 członków
Cały czas: 142 o godz. 07-01-2021 05:06 pm
Najwięcej dzisiaj: 8 o godz. 05:47 am
Ten miesiąc: 52 o godz. 10-02-2021 07:29 am
Ten rok: 142 o godz. 07-01-2021 05:06 pm