Estetyczny Radykalny Ruch Oporu Symbolistycznego

Inspiracje | Forum ErroS

A A A

— Forum Scope —








Start typing a member's name above and it will auto-complete

— Match —





— Forum Options —





Min search length: 3 characters / Max search length: 84 characters

Lost password?
cmaciemna
Podniosłe Tony
Wiersze podniosłe, poważne i pełne chwały
RSS
Topic Rating: +1 (1 votes) 
Avatar
Sigil of Scream
Geniusz
568 Posts
(Offline)
1
2 lipca 2018 - 11:53
0

Tym razem rozpocznę propozycją całkiem nietypową, odnośnie tematu. A jednak, kiedy myślę o poezji tego rodzaju w głowie pojawia mi się ten wiersz - być może dlatego, że odnajduję w nim zapisaną godność życia, przedstawioną nie w nachalny, czy naiwny sposób - ale z mądrością i zrozumieniem, co pozwala na odczucie jego pełni. Autorem jest Leopold Staff.

PRZEDŚPIEW

Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów,
Wyznawca snów i piękna i uczestnik godów,
Na które swych wybrańców sprasza sztuka boska:
Znam gorycz i zawody, wiem, co ból i troska,
Złuda miłości, zwątpień mrok, tęsknot rozbicia,
A jednak śpiewać będę wam pochwałę życia -
Bo żyłem długo w górach i mieszkałem w lasach.
Pamięcią swe dni chmurne i dni w słońca krasach
Przechodzę, jakby jakieś wielkie, dziwne miasta,
Z myślą ciężką, jak z dzbanem na głowie niewiasta,
A dzban wino ukrywa i łzy w swojej cieśni.
Kochałem i wiem teraz, skąd się rodzą pieśni;
Widziałem konających w nadziejnej otusze
I kobiety przy studniach brzemienne, jak grusze;
Szedłem przez pola żniwne i mogilne kopce,
Żyłem i z rzeczy ludzkich nic nie jest mi obce.
Przeto myśli me, które stoją przy mnie w radzie,
Choć smutne, są pogodne jako starcy w sadzie.
I uczę miłowania, radości w uśmiechu,
W łzach widzieć słodycz smutną, dobroć chorą w grzechu,
I pochwalam tajń życia w pieśni i w milczeniu,
Pogodny mądrym smutkiem i wprawny w cierpieniu.

Zstąpiłem w dół, na Pola Strachu, by rozsiać tutaj swoją ciemność...

Avatar
Rivers of Hel


Myśliciel
122 Posts
(Offline)
2
18 lipca 2018 - 23:43
+1

Ciężko było coś znaleźć i również jest to ten sam autor, co powyżej.

Ave, Aurora
Leopold Staff.

Dźwigaj się, serce! Nocnych niebios ciemię,
Gniotące drętwym snem ciebie i ziemię,
Pod pierwszym mieczom brzasku, co promiennie`
Błysnął - jak wroga czarny kask Rozpęka...

Możne, mające mroków klęskę za tło,
Witaj w triumfie, słońce! Światło!
Jak pacierz, chociaż to samo codziennie,
Codziennie-ś nowe! Pod twój blask Duch klęka...

Chwalcie je, łąki, góry i obłoki,
Śpiewajcie, ptaki, drzewa i potoki,
l ty, me serce, nieś pieśń swoją w lennie,
Bo oto wschodzi pełna łask Jutrzenka...

Avatar
Sigil of Scream
Geniusz
568 Posts
(Offline)
3
19 lipca 2018 - 11:40
0

To wam się może spodobać. Niestety nie znam autora, a wiersz spisuję z pamięci, stąd mogą się pojawić w nim nieścisłości. Gdyby ktoś znał jego genezę czy twórcę, poproszę o informacje:

Mówi XX wiek

Kocha się we mnie całą Europa,
Szaleją za mną Zjednoczone Stany,
W mojego wzroku jasnych peryskopach
Jest sto milionów ludzi zakochanych.

Na imię mi Postęp Świata...

Znaliście już mego brata
Co żył, przed tysiącami lat,
Wśród starożytnych ludów.
Ten mój rodzony brat
Dokonał różnych cudów:
Nad zamulonym Nilem
Wymyślił sto piramid.
W Grecji dał Termopile,
A w Chinach znów - dynamit.
Lecz tamten, choć był wielkim śmiałkiem
Był inny całkiem...

Ja, Elektryczny Bóg,
Gdybym chciał, to bym mógł:
Zbudować most przez morze,
Lub szyny przez przestworze!
Połączyć nimi Gdyński Port
Chicago, London i New York!
Och gdybym tylko chciał
Rozszarpać mięśnie skał!
To lekko jak przez błonę,
Na drugą globu stronę,
Dziurę przez ziemię wydrę,
Diamentowym świdrem!
Ja, Maszynowy Potwór,
Zbuduję kolej przez ten otwór,
Lub szybkobieżną windę -
Milion mil na sekundę.

I nie boję się ni Słońca ni ziem,
Czekających do szturmu w eterze!
Nie boję się, nie uciekam,
Lecz na kometę czekam!
Hi hi, ha, ha! Jak na psa!
Mam tutaj na nią elektryczny bat,
Moczony w mózgach dwa tysiące lat!
I cóż, choćby się cały wszechświat wściekł
Nie dam się ja, Dwudziesty Wiek!

Zstąpiłem w dół, na Pola Strachu, by rozsiać tutaj swoją ciemność...

Avatar
Voodoochild


Myśliciel
128 Posts
(Offline)
4
19 lipca 2018 - 20:21
0

Hymny orfickie

Hymn do Zeusa Piorunowego

Zeusie rodzicu, co razisz ogniami kosmos wysoki,
ajther najwyższy poświatą błyskawic swych rozpromieniając,
błogosławionych siedzibę wstrząsając boskimi gromami,
i rozświetlając deszczowe chmury jaskrawym piorunem,
burze, wichury, ulewy i błyskawice potężne
z góry zsyłając, płomienną pożogę - niby pociski
w krąg rażące - ogniste, potężne, potworne, mocarne,
straszny powietrzny orężu, co serce ściska, podnosi
włosy; nagły, gromowy, niezwyciężony i czysty
gromie, gwałtowne natarcie w wirach bezmiernych nawałnic,
burzy niosącej grozę, nieposkromiony, niezłomny,
ostry pocisku niebiański Gromowładnego płomienia,
wszystko rozświetlający, co wstrząsa tak ziemię, jak morze,
dzikie zwierzęta zaś trwoży, gdy grzmot do ich uszu dochodzi,
twarz od promieni się jarzy, grzmot pod sklepieniem ajtheru
huczy ogłuszająco; szaty niebiańskiej zasłona
w pół się rozdziera, gdy przetnie ją blask błyskawicy płomiennej.
Ale, błogosławiony, twa wola potężna wśród morskich
fal i na górskich jest szczytach: twą siłę poznaliśmy wszyscy.
Ciesząc się z płynnej ofiary, daj z serca w miarę wszystkiego:
życie niosące radość razem z panią Hygieją,
boską Ejrene, piastunkę młodzieży, czczoną najmocniej,
życie też ciągle w siłę rosnące wśród myśli beztroskich.

oraz:

Zbigniew Herbert

Do Ateny

Przez sowią ciemność
twoje oczy

nad hełm spiżowy twoja
mądrość

uniesieni
myślą lekką jak strzała
wbiegamy przez bramy światła
z jasności w oślepienie

uniesieni
na mdlejącym ramieniu
salutujemy ciebie
ciałem na tarczy cienia

gdy głowa runie na piersi
zanurz nam palce we włosy
unieś wysoko

kształt ostry i niespodziewany
wynurz na chwilę
z ptasich opon

niech nas dobije twoja dobroć
niech zgubi nas okrutna litość

w otwarte włócznią
puste ciało
oliwę lej
łagodnych blasków

i zedrzyj z oczu
łuskę powiek

niech patrzą

Avatar
Liquid Fire


Badacz
88 Posts
(Offline)
5
22 lipca 2018 - 00:30
0

Zauważyłem, że gdzieś wycięło mojego posta, więc zamieszczam ponownie:

Dionizy Franciszek Kniaźnin
Znamiona bogów

Niebieski gromca piorun trzyma w ręku,
Pallas przy swoim tarczę nosi wdzięku;
Straszy trójzębem w mętnej niepogodzie
Neptun na wodzie.

Gradyw, którego świat się cały stracha,
Rydwanem toczy i bułatem macha;
Tyndara plemię, jeden lepszy w bitwie,
Drugi w gonitwie.

Alcyd potężnym walczy buzdyganem,
Wulkan płomieniem, stoi nad Ewanem
Bluszczowy palcat; a wężoktręt splotny
Hermes ma lotny.

Za cóż mój Kupid bez strzał i pochodnie
Błąka się sobie sam jeden swobodnie?
Wenus zabiera broń jemu i rada
W swe oczy wkłada.

A co więc Wenus, toż sprawi Rozyna,
Śliczniuchna mego postrzału przyczyna.
Ta jedna razem tysiąc Wener trzyma
Swemi oczyma

Avatar
Sigil of Scream
Geniusz
568 Posts
(Offline)
6
22 lipca 2018 - 12:02
0

Ten wiersz chyba bardziej nadawałby się do Liryki Miłosnej, niż tutaj. wink_png

Zstąpiłem w dół, na Pola Strachu, by rozsiać tutaj swoją ciemność...

Forum Timezone: Europe/Warsaw
All RSS Show Stats

Administrators:
Sigil of Scream

Moderators:
Zin-Carla
Apsara

Top Posters:

Azag: 233

Voodoochild: 128

Rivers of Hel: 122

Newest Members:

Mau

Jednoskrzydly

Plusz

Forum Stats:

Groups: 3

Forums: 73

Topics: 384

Posts: 1985

 

Member Stats:

Guest Posters: 0

Members: 19

Moderators: 2

Admins: 1

Most Users Ever Online: 89

Currently Online:
1 Guest(s)

Currently Browsing this Page:
1 Guest(s)

Members Birthdays
Today: None
Upcoming: None
    
1 odwiedzających teraz
0 gości, 1 bots, 0 członków
Cały czas: 98 o godz. 05-12-2019 05:32 pm
Najwięcej dzisiaj: 6 o godz. 03:14 am
Ten miesiąc: 23 o godz. 07-02-2019 06:30 pm
Ten rok: 98 o godz. 05-12-2019 05:32 pm