Warning: Use of undefined constant RICHTEXT - assumed 'RICHTEXT' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/ahola333/ftp/sibsi/wp-content/sp-resources/forum-plugins/syntax-highlighting/sp-syntax-plugin.php on line 182

Estetyczny Radykalny Ruch Oporu Symbolistycznego

Rozmowy o RPG | Forum ErroS

A A A

— Forum Scope —








Start typing a member's name above and it will auto-complete

— Match —





— Forum Options —





Min search length: 3 characters / Max search length: 84 characters

Lost password?

Warning: preg_match_all(): Compilation failed: invalid range in character class at offset 7 in /home/ahola333/ftp/sibsi/wp-content/sp-resources/forum-plugins/mentions/library/sp-mentions-components.php on line 18
cmaciemna
Najlepsze z Najlepszych
- Related Tags
RSS
Topic Rating: 0 (0 votes) 
Avatar
1
14 listopada 2015 - 00:36
0

Każdy chociaż trochę doświadczony gracz RPG, pośród licznych rozegranych sesji ma kilka takich, których nigdy nie zapomni. Zapadają one w pamięć z różnych powodów. Czasami zwyczajnie przez współgraczy, czasami przez charakterystyczny okres w jego życiu, kiedy indziej zaś przez sytuacje im towarzyszące. Powodów może być naprawdę wiele, jednak według mnie, sesje które najbardziej odciskają się w pamięci to te, które zwyczajnie były najlepiej poprowadzone. I o takich właśnie sesjach chciałbym porozmawiać.

U mnie jedną z nich, była przygoda rozegrana w systemie Wilkołak - Apokalipsa. Była ona częścią obszernej całkiem kampanii, w którą miałem niewątpliwą przyjemność grać. Być może będzie wam dane kiedyś w nią zagrać, dlatego postaram się nie czynić zbyt dużych spojlerów. By więc nie zdradzać za dużo szczegółów, przejdę od razu do rzeczy.

***

Rzecz działa się w mieście. Mniejsza o to jakim. Na wskutek wcześniejszych wydarzeń kampanii, ja i moja wataha zmuszeni byliśmy zinfiltrować środowisko wroga. Co było dość traumatycznym doświadczeniem, wiecie, Garou, obrońcy Gai, którzy wchodzą w szeregi sług Żmija i muszą z nimi współpracować.

Sesja o której mówię, utkwiła mi w pamięci przez całą emocjonalną otoczkę, która ów procesowi towarzyszyła. Od samego bowiem początku, towarzyszyło nam nieustanne poczucie braku nadziei. Czułem się "brudny", przez sam fakt brania w tym udziału. Każdy dzień, który musieliśmy spędzić w szeregach wroga, był szary, nie niósł ze sobą nawet odrobiny światła. Napotkaliśmy wtedy na swojej drodze wiele prób, a każda była wyzwaniem. Byliśmy testowani na wiele sposobów. Zarówno my, jak i nasza lojalność i oddanie sprawie. Znaleźliśmy się w środowisku tak bardzo skażonym emanacją Żmija, że czy tego chcieliśmy czy nie, zaczęło to na nas oddziaływać. Szybko zaczęliśmy zatracać granicę pomiędzy tym co dobre a co złe. I nie wszyscy wyszliśmy z tych prób zwycięsko. Straciliśmy członka watahy, który przeszedł na stronę wroga i musiał z tego powodu zginąć. Nasza misja ostatecznie się powiodła, jednak zapłaciliśmy za to najwyższą cenę.

I nic co wtedy się stało, nie zostało wymuszone. Nasz narrator poprowadził to na najwyższym poziomie. Każda rozterka moralna, każda chwila zwątpienia, każdy wzlot i każdy upadek, wszystko tak naprawdę zrodziło się w nas. Nie było opisów w stylu "myślisz sobie to i to", albo "czujesz pokusę której nie możesz się oprzeć". Od samego początku tego rozdziału kampanii, wszystko wyszło naturalnie. Wszystko rodziło się w mojej głowie, każda emocja, każda myśl, każda mentalna walka z wszechogarniającą nas beznadzieją i przygnębieniem.

Świat był poprowadzony genialnie. Od wiecznie przygnębiającej pogody, przez architekturę po NPCów. Sługi Żmija, z którymi zmuszeni byliśmy wchodzić w interakcję, nie były ociekającymi szlamem fomorami z sześcioma głowami i ogonem. Bohaterowie niezależni byli świetnie zaprojektowani i wierzcie lub nie, pomimo dzielącej nas przepaści i nienawiści jaką Garou darzą Tancerzy i resztę tej hołoty, byli na tyle prawdziwi, że można było ich polubić. Nie byli tylko bezimienną masą, mięsem armatnim nadającym się tylko do wyrżnięcia.

Nigdy wcześniej nie rozumiałem, jak prawy i dzielny obrońca Gai może zostać spaczony przez Żmija i dołączyć do jego oddziałów. A ta przygoda pokazała mi w jaki sposób to się dzieje. To nie jest brutalny przeskok osobowości. To jest proces, który małymi kroczkami pozwala tolerować coraz to większe ohydztwa. Niezauważalny i cichy. Jak maleńka larwa, która zagnieżdża się w umyśle i stopniowo i konsekwentnie zatruwa od środka. Wykorzystując największą siłę Garou, lecz traktując ją jak ich największą słabość.

Byłem na krawędzi upadku. I sam się do tego doprowadziłem. Jak już wspomniałem wcześniej, bez krzty przymusu ze strony prowadzącego. Szał, który służył mi do niszczenia zastępów Żmija, nieomal nie ustawił mnie w szeregu razem z nimi.

Wspominam to jako jedną z najlepszych przygód w jakie grałem w życiu. O ile nie najlepszą. Nigdy wcześniej z taką intensywnością nie przeżywałem rozterek moralnych moich postaci. I nigdy wcześniej nie kosztowało mnie tyle wysiłku, by ocalić swoją postać przed samym sobą. I z tego miejsca, mój drogi Narratorze, ukłon w Twą stronę, do samej ziemi. Za to co mi wtedy zrobiłeś, zaiste zasługujesz na miano MISTRZA gry. Nigdy tego nie zapomnę.

***

Jak więc wspomniałem na samym wstępie, każdy gracz z jakimś bagażem doświadczenia w dziedzinie RPG, ma wyryte w pamięci sesje, których nie zapomni. Takie, które wspominał będzie jako starzec w bujanym fotelu z kocykiem na kolanach. Opowiedziałem wam o mojej, z uwzględnieniem przyczyn dla których jest właśnie "jedną z nich". I namawiam do podzielenia się waszymi "najlepszymi z najlepszych".

Forum Timezone: Europe/Warsaw
All RSS Show Stats

Administrators:
Sigil of Scream

Moderators:
Zin-Carla
Apsara

Top Posters:

Azag: 240

Rivers of Hel: 139

Voodoochild: 138

Newest Members:

Psyche

Mau

Jednoskrzydly

Forum Stats:

Groups: 3

Forums: 73

Topics: 396

Posts: 2141

 

Member Stats:

Guest Posters: 0

Members: 20

Moderators: 2

Admins: 1

Most Users Ever Online: 89

Currently Online:
4 Guest(s)

Currently Browsing this Page:
1 Guest(s)

Members Birthdays
Today: None
Upcoming: None
    
5 odwiedzających teraz
1 gości, 4 bots, 0 członków
Cały czas: 98 o godz. 05-12-2019 05:32 pm
Najwięcej dzisiaj: 7 o godz. 12:11 am
Ten miesiąc: 8 o godz. 04-02-2020 12:28 am
Ten rok: 18 o godz. 01-08-2020 06:04 am